Tak sobie pomyślałem, że inaugurację bloga rozpocznę tą sesją. Było miło. Chwilę po urodzinach Bartka i moich. Rafał przygotował nam miłe niespodzianki. Do samej sesji przygotowaliśmy się bardzo sumiennie. Godziny spędzone na basenie i na siłowni... Wszystko to można podziwiać w poniższym poście. Zapraszam (i apeluję o spokój)
SZOŁ MAST GOŁ ON
Każdy dzień rozpoczynamy gruntowną rozgrzewką,
która trwa
i trwa - zdawałoby się w nieskończoność...
później już tylko sprawdzenie ekwipunku.
Nawet w pracy jesteśmy bliskimi przyjaciółkami,
niemniej jednak odpowiedzialność wymaga od nas ciągłego skupienia...
stojąc na straży bezpieczeństwa wiemy,
że głupota ludzka nie zna granic - pijani wczasowicze i woda...
Jako, że bardzo namiętne z nas dziewczyny
czesto z wybawicielek stajemy się bliższymi znajomymi
okazom wdzięczności nie ma końca...
Są i pamiątkowe focie z wakacji...
czasami tańce...
same też jesteśmy z siebie dumne, że ocailłyśmy kolejną duszę.
Niektóre zmiany przebiegają spokojnie
bardzo spokojnie
tak spokojnie...
że realizujemy swoje hobby
Gdy dzień dobiegnie ku końcowi
my dalej jesteśmy razem...
podnosimy się na duchu - "Ty też jutro kogoś uratujesz!"
Jak wszyscy i my prywatnie przeżywamy dramaty
po których zostaje gorycz
która czasami przeradza się w prawdziwą miłość
W wolnych chwilach odpoczywamy
i chodzimy na solarium
bo tak naprawdę słitaśne z nas dziewczyny...
Tutaj możemy obejrzeć zabawę, która sesyji tej towarzyszyła... Pasy zapięte??? To jadziem... :)



























Czekajta na sesję ze Spinaczem... drżyjcie narody :)))
OdpowiedzUsuń